Kolejny wysłany pozew dotyczący kredytu złotowego to dobry pretekst do skomentowania wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 22.01.2025 r. (sygn. I C 332/24). Korzystny dla kredytobiorców wyrok, ustalający nieistnienie zaskarżonych umów, ponownie rozpalił dyskusję o kredytach opartych o WIBOR.
Banki, konsekwentnie, stoją na stanowisku, że umowy kredytowe nie mogą i nie powinny być podważane. Dezawuują przywołane orzeczenie i liczą na jego zmianę przez sąd apelacyjny.
Nie będzie jednak zaskoczeniem, jeśli nadzieje banków okażą się płonne. W pisemnym uzasadnieniu wyroku suwalski sąd bardzo wnikliwie odnosi się bowiem do argumentów banku. Wyczerpująco tłumaczy, na czym polegało niewykonanie przez bank obowiązków informacyjnych. Bank nie poinformował kredytobiorców czym jest stawka referencyjna WIBOR 3M, kto ją ustala i w oparciu o jakie zasady . Nie wskazał też, gdzie mogą znaleźć te informacje. Sąd analizuje również wyroki TSUE – także te powoływane przez banki – i wyjaśnia dlaczego kredytodawca nie może uwolnić się od odpowiedzialności. Bardzo szczegółowo uzasadnione są konsekwencje uznania określonych postanowień za niedozwolone – skutkuje to nieważnością całej umowy.
Rozważania sądu dotyczące samego sposobu ustalania WIBOR są przedstawione są jedynie uzupełniająco, lecz również zostały obszernie uzasadnione. Sąd wskazuje m.in. na wystąpienie NIK z 2012 r., kontrolę KNF z 2013 r. czy wyniki kontroli NIK z 2024 r., które identyfikowały poważne nieprawidłowości w procedurze ustalania WIBOR.
Sąd odwoławczy – Sąd Apelacyjny w Białymstoku będzie miał poważny problem, żeby w wyroku dopatrzeć się błędów, uzasadniających jego zmianę lub uchylenie. Utrzymanie powyższego wyroku będzie kolejnym krokiem, obok m.in. wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z 27.03.2018 r. (sygn. I C 1139/16), kształtującym korzystną dla kredytobiorców linię orzeczniczą.


