To jedno z kluczowych pytań, które coraz częściej pojawia się w sporach dotyczących kredytów złotowych oprocentowanych według stawki WIBOR. W umowach kredytowych banki przez lata przedstawiały WIBOR jako rynkowy koszt pieniądza, stanowiący podstawę oprocentowania kredytów hipotecznych. Ale rzeczywistość systemu bankowego wygląda zupełnie inaczej.
Współczesne banki nie finansują akcji kredytowej poprzez pożyczanie pieniędzy od innych banków na rynku międzybankowym. Podstawowym źródłem finansowania są:
• depozyty klientów,
• środki z banku centralnego,
• emisje obligacji,
• nadwyżki płynności w systemie.
Rynek międzybankowy, który miał być podstawą ustalania stawki WIBOR, od lat jest płytki i mało płynny – realnych transakcji między bankami jest niewiele.
Co to oznacza dla WIBOR?
WIBOR nie powstaje w oparciu o rzeczywiste, masowe transakcje, lecz na podstawie deklaracji banków, po jakiej stopie byłyby skłonne pożyczyć pieniądze innym bankom.
To istotna różnica pomiędzy kosztem hipotetycznym a kosztem rzeczywiście ponoszonym. W efekcie stawka WIBOR może: reagować silnie na decyzje RPP i oczekiwania rynku, ale niekoniecznie odzwierciedlać faktyczny koszt pozyskania kapitału przez bank przy udzielaniu kredytu hipotecznego klientowi.
Jeżeli wskaźnik używany w umowie nie odzwierciedla realnego kosztu finansowania, a klient nie został o tym jasno poinformowany, powstaje pytanie o transparentność i uczciwość klauzuli oprocentowania.
To właśnie wokół tego zagadnienia toczy się dziś coraz więcej sporów sądowych dotyczących kredytów złotowych z WIBOR-em.
Masz kredyt oparty na WIBOR-ze?
Warto wiedzieć, jak naprawdę działa mechanizm oprocentowania i czy został prawidłowo przedstawiony w Twojej umowie.
Nasza kancelaria na bieżąco analizuje orzecznictwo i mechanikę wskaźników referencyjnych – zapraszamy do kontaktu w celu indywidualnej analizy umowy.



