Czym jest POLSTR i dlaczego zastępuje WIBOR?
POLSTR to wskaźnik oparty na rzeczywistych transakcjach jednodniowych depozytów międzybankowych, co odróżnia go od WIBOR-u. Narodowa Grupa Robocza ds. reformy wskaźników referencyjnych zaplanowała docelowe wdrożenie nowego wskaźnika do 2028 roku, choć proces ten już się rozpoczął. Przykładem są wyemitowane przez resort finansów obligacje skarbowe na kwotę 1,5 miliarda złotych oraz pierwsze produkty kredytowe dla klientów biznesowych oparte na POLSTR.
Spór o podstawy prawne reformy
Główny punkt zapalny stanowi metoda wprowadzenia zmiany. Ministerstwo Finansów i Gospodarki stoi na stanowisku, że wyznaczenie zamiennika nastąpi w drodze rozporządzenia, co ma zapewnić ciągłość umów i stabilność rynku. Jednak eksperci alarmują, że taka konstrukcja może być niekonstytucyjna.
Zdaniem krytyków, unijne rozporządzenie uprawnia jedynie Komisję Europejską (KE) do dokonywania istotnych zmian dostosowawczych i ustalania korekty spreadu, podczas gdy organy krajowe mają jedynie kompetencję do wskazania samego zamiennika.
Eksperci wskazują, że modyfikacja praw i obowiązków wynikających z umów cywilnoprawnych za pomocą rozporządzenia opartego na „blankietowym” upoważnieniu ustawowym narusza art. 31 Konstytucji.
Z kolei zwolennicy obecnego kształtu reformy, argumentują, że zmiana wskaźnika to jedynie parametr techniczny, który chroni interesy stron przed chaosem ekonomicznym, a nie ingerencja w treść zobowiązania.
Spread korygujący: Bezpiecznik dla portfela
Aby uniknąć gwałtownych skoków wysokości rat po zamianie wskaźników, wprowadzony zostanie tzw. spread korygujący. Jest to konieczne, ponieważ obecnie notowania POLSTR (np. dla terminów 3M i 6M) są wyższe niż WIBOR.
W praktyce oznacza to, że:
1. Gdyby zamiana nastąpiła bez korekty, raty kredytów mogłyby wzrosnąć.
2. Resort finansów nie wyklucza zastosowania ujemnego spreadu korygującego, który zniwelowałby tę różnicę na korzyść kredytobiorcy.
3. Alternatywą jest przyjęcie jako zamiennika wskaźnika POLSTR 1M, którego wartość jest obecnie zbliżona do WIBOR 3M.
Ministerstwo Finansów zapowiedziało już projekt nowelizacji ustawy, który ma wprost dopisać możliwość dodania spreadu korygującego do kredytów hipotecznych, co prawdopodobnie ma na celu zminimalizowanie ryzyka sporów sądowych z tzw. „złotówkowiczami”.
Co to oznacza dla kredytobiorców?
Zamiennik wskazany w rozporządzeniu będzie miał zastosowanie do już zawartych umów, które nie posiadają odpowiednich klauzul awaryjnych i nie zostaną renegocjowane. Pierwszeństwo zawsze ma jednak zasada swobody umów – strony mogą samodzielnie ustalić w aneksie, jaki wskaźnik zastąpi WIBOR w ich relacji.
Reforma wkracza obecnie w decydującą fazę. Resort finansów musi do początku stycznia odpowiedzieć na interpelację poselską dotyczącą podstaw prawnych tych zmian, co może rzucić nowe światło na ostateczny kształt przepisów.



