Senat przyjął 25.06.2025 r. nowelizację ustawy o funduszach inwestycyjnych. Jej celem jest uproszczenie procedur i ograniczenie „nadmiarowych” obowiązków depozytariuszy. Na pierwszy rzut oka brzmi to obiecująco – mniej biurokracji, niższe koszty dla funduszy. Ale czy na pewno wprowadzane zmiany są korzystne z punktu widzenia inwestorów?
Kluczową zmianą jest eliminacja obowiązku weryfikowania przez depozytariusza zgodności działania funduszu z przepisami prawa czy jego statutem w bardzo ogólnym zakresie, z uwzględnieniem interesu uczestników i inwestorów. Od pewnego czasu na rynku depozytariuszy wyczuwalne były krytyczne nastroje wobec nieprecyzyjnych i nadmiarowych obowiązków. Skutkiem tego miało być zauważalne zmniejszenie zainteresowania wśród banków do podejmowania się pełnienia tej funkcji.
Dla uczestników funduszy wprowadzana zmiana budzi jednak poważne wątpliwości. Dotychczasowy, choć ogólny, zapis o „uwzględnianiu interesu uczestników” funduszu w procesie weryfikacji dawał poczucie inwestorom, że istnieje podmiot, który aktywnie nadzoruje zgodność działań funduszu z prawem, mając przy tym na względzie ich interes.
Choć ustawodawca zapewnia, że przepisy „nie pogorszą obecnego poziomu ochrony inwestorów” i depozytariusze nadal będą musieli informować KNF o stwierdzonych naruszeniach, to jest to jednak reakcja wobec zdarzeń post factum, a nie zapobieganie i wychwytywanie nieprawidłowości zawczasu przed ewentualną kumulacją problemu. Zastanowić należy się również, czy zawężenie ustawowych obowiązków weryfikacyjnych depozytariusza nie stworzy luki, w której interesy inwestorów mogą być mniej skutecznie chronione, zanim dojdzie do naruszenia wymagającego zgłoszenia?
Priorytetem nowelizacji jest zmniejszenie kosztów ponoszonych przez fundusze inwestycyjne oraz poprawa „rentowności krajowych funduszy inwestycyjnych” poprzez zmniejszenie ryzyka prawnego dla banków. Należy postawić retoryczne pytanie: czy koszty funduszy i ryzyko prawne banków są ważniejsze niż komfort i bezpieczeństwo finansowe tysięcy inwestorów, którzy powierzają im swoje oszczędności? Czy dążenie do zmniejszenia obowiązków depozytariusza oznacza wybór minimum, zamiast zachowania wyższego poziomu nadzoru, nawet jeśli miałby on zostać uznany za „nadmiarowy”?
Mimo że w zakresie odpowiedzialności depozytariusza za szkody wynikłe z niewykonania obowiązków nic się nie zmienia, to jednak brak proaktywnego, szerokiego nadzoru depozytariusza może prowadzić do wystąpienia większej liczby szkód, zanim zostaną wykryte i zgłoszone. Powyższe, potencjalnie może wpłynąć na zwiększenie liczby spraw w postępowaniach sądowych z powództwa uczestników funduszy.


