Testament nie zawsze kończy rodzinne spory – czasem staje się ich początkiem. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nawet prawidłowo sporządzony dokument może zostać zakwestionowany przed sądem.
Zgodnie z art. 945 Kodeksu cywilnego testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
- w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji – np. w przypadku zaawansowanej demencji, choroby Alzheimera czy innych zaburzeń wpływających na zdolność świadomego wyrażenia woli;
- pod wpływem błędu – jeżeli spadkodawca działał w błędnym przekonaniu co do istotnych okoliczności, a bez tego błędu nie sporządziłby testamentu o takiej treści;
- pod wpływem groźby lub nacisku – gdy swoboda podejmowania decyzji została ograniczona przez osoby trzecie.
Częstą przyczyną sporów są również wady formalne testamentu własnoręcznego. Musi on zostać w całości napisany odręcznie, opatrzony podpisem i sporządzony zgodnie z wymogami prawa. Wydruk komputerowy podpisany przez spadkodawcę nie będzie ważnym testamentem.
Warto pamiętać, że samo istnienie choroby nie oznacza jeszcze nieważności testamentu. Kluczowe znaczenie ma stan spadkodawcy w chwili jego sporządzania, co często wymaga analizy dokumentacji medycznej, zeznań świadków i opinii biegłych.
Podważenie testamentu jest ograniczone terminami – co do zasady nie można powoływać się na jego nieważność po upływie 3 lat od dnia dowiedzenia się o przyczynie nieważności i nie później niż po 10 latach od otwarcia spadku.
Każda sprawa testamentowa wymaga indywidualnej oceny, a pozornie niewielkie okoliczności mogą mieć kluczowe znaczenie dla wyniku postępowania.


